https://e-budownictwo.pl
reklama

Dziś nie potrzeba wielkiego metrażu. Mieszkanie musi mieć coś innego

Grzegorz Gajda
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Mieszkania przyszłości nie powstają spontanicznie ani przypadkowo. Są efektem długofalowego myślenia, precyzyjnego planowania i ścisłej współpracy wielu specjalistów: deweloperów, architektów, projektantów wnętrz, inżynierów oraz samorządów. Mieszkanie powstaje wiele lat przed oddaniem kluczy pierwszym mieszkańcom, a decyzje podejmowane na etapie koncepcji rzutują na komfort życia przez kolejne dekady. Prezentujemy zapis debaty o mieszkaniach przyszłości, w której uczestniczyli: Malwina Kuzera, projektantka wnętrz i Paweł Staromłyński, prokurent firmy Trust Investment.

Spis treści

Zapraszamy do obejrzenia debaty wideo o mieszkaniach przyszłości. Uczestniczyli w niej: Malwina Kuzera, projektantka wnętrz i Paweł Staromłyński, prokurent firmy Trust Investment.

Plan budowy powstaje wiele lat wcześniej

Realizacja inwestycji mieszkaniowej trwa bardzo długo, często nawet 8–10 lat. Obejmuje on nie tylko samą budowę, lecz przede wszystkim etap analiz, koncepcji urbanistycznych, procedur administracyjnych i projektowych. Oznacza to, że deweloperzy muszą przewidywać potrzeby przyszłych mieszkańców z dużym wyprzedzeniem, w warunkach dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości.

– Kiedy mówimy o mieszkaniach przyszłości, musimy mieć świadomość, że projektujemy je w warunkach dużej niepewności. Decyzje, które podejmujemy dziś, będą służyć mieszkańcom za pięć, dziesięć czy piętnaście lat. Dlatego kluczowe jest myślenie długofalowe i odpowiedzialne – nie tylko wobec rynku, ale przede wszystkim wobec ludzi, którzy w tych budynkach będą żyli – podkreśla Paweł Staromłyński. prokurent firmy Trust Investment.

Podstawowym czynnikiem sukcesu inwestycji pozostaje lokalizacja. W branży funkcjonuje nawet powiedzenie „lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja”. Dobrze dobrany teren decyduje nie tylko o atrakcyjności sprzedażowej, ale przede wszystkim o jakości życia mieszkańców.

– Lokalizacja nadal pozostaje fundamentem każdej inwestycji, ale dziś to pojęcie znaczy więcej niż tylko adres. To dostępność komunikacji, usług, zieleni, przestrzeni wspólnych i infrastruktury społecznej. Dobra lokalizacja to taka, która realnie podnosi jakość codziennego życia mieszkańców – mówi Paweł Staromłyński.

Coraz częściej preferowane są miejsca wpisujące się w ideę miasta piętnastominutowego, gdzie codzienne potrzeby jak: praca, szkoła, zakupy, rekreacja, są dostępne w zasięgu krótkiego spaceru lub przejazdu rowerem.

Niestety proces planowania często komplikuje brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego lub ich niejednoznaczna interpretacja. Każda gmina posiada własne tempo rozwoju, priorytety i sposób egzekwowania przepisów, co sprawia, że nawet atrakcyjne działki w centrach miast mogą przez lata pozostawać niezagospodarowane. To pokazuje, jak istotną rolę w kształtowaniu miast przyszłości odgrywa sprawna i przewidywalna polityka przestrzenna.

– Proces inwestycyjny w budownictwie jest długi i wymagający. W przypadku dużych, wieloetapowych inwestycji mówimy często o dekadzie pracy. To oznacza, że już na samym początku musimy przewidywać trendy, potrzeby i zmiany społeczne, które dopiero się pojawią – dodaje Paweł Staromłyński.

Przyszłość oznacza ponadczasowość

Projektowanie mieszkań przyszłości wymaga szczególnego podejścia. Im bardziej myśli się o przyszłości, tym większy nacisk trzeba kłaść na ponadczasowość. Trendy wnętrzarskie, technologie czy preferencje estetyczne zmieniają się bardzo szybko, natomiast konstrukcja budynku i jego układ funkcjonalny pozostają niezmienne przez dziesięciolecia.

– Dziś projektujemy wnętrza, których jeszcze fizycznie nie ma. To wymaga ogromnej wyobraźni, doświadczenia i bardzo ścisłej współpracy z deweloperem oraz kierownikiem budowy. Każda decyzja funkcjonalna musi być zgodna z technologią i harmonogramem realizacji – wyjaśnia Malwina Kuzera, projektantka wnętrz.

Dlatego współczesne inwestycje coraz częściej stawiają na elastyczne rozwiązania: możliwość zmiany układu ścian działowych, adaptacji przestrzeni do pracy zdalnej, wydzielania dodatkowych stref funkcjonalnych. Projektanci i deweloperzy muszą uwzględniać różnorodne style życia: od wymagań singli i par, przez młode rodziny, po seniorów.

– Klienci często są zaskoczeni, jak wcześnie muszą podejmować decyzje dotyczące układu mieszkania, instalacji czy wyposażenia. Ale to właśnie ten etap decyduje o tym, czy później będą zadowoleni, czy sfrustrowani dodatkowymi kosztami i ograniczeniami – mówi Malwina Kuzera.

Projektowanie wnętrz zaczyna się bardzo wcześnie, często jeszcze przed rozpoczęciem budowy. Już na etapie sprzedaży przygotowywane są szczegółowe karty mieszkań, obejmujące układ funkcjonalny, instalacje oraz standard wykończenia. Dzięki temu klient od początku wie, co kupuje, a ewentualne zmiany są możliwe bez chaosu i nieprzewidzianych kosztów.

– Dla mnie projektowanie wnętrz zaczyna się od rozmowy o stylu życia. Pytam klientów o ich rytuały, sposób spędzania czasu, pracę, sen, odpoczynek. Dopiero na tej podstawie powstaje funkcjonalny projekt – wyjaśnia projektantka.

Dobra współpraca daje jakość

Mieszkania przyszłości powstają dzięki partnerskiej współpracy pomiędzy deweloperem a projektantem wnętrz. Zamiast rywalizacji liczy się dialog, wzajemne zrozumienie ograniczeń technicznych i wspólny cel: stworzenie komfortowej, bezpiecznej i trwałej przestrzeni dla użytkownika końcowego.

– Bardzo dużą wagę przykładamy do współpracy z projektantami wnętrz już na wczesnym etapie. Jeżeli klient wejdzie w proces odpowiednio wcześnie, możemy skoordynować zmiany lokatorskie tak, aby były bezpieczne technicznie, zgodne z prawem i korzystne finansowo – deklaruje Paweł Staromłyński.

Zmiany lokatorskie, czyli indywidualne modyfikacje w mieszkaniach, są dziś standardem, ale są możliwe tylko wtedy, gdy się je odpowiednio zaplanuje. Wprowadzenie ich na wczesnym etapie budowy pozwala uniknąć kosztownych przeróbek, a co równie ważne: chroni gwarancję i rękojmię na elementy konstrukcyjne i instalacyjne.

– Zmiany wprowadzane po odbiorze mieszkania często oznaczają utratę gwarancji i dodatkowe koszty. Dlatego tak mocno podkreślamy znaczenie timingu. Dobrze zaplanowany proces to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale też spokój i bezpieczeństwo klienta – mówi Paweł Staromłyński.

– Mieszkania przyszłości to w dużej mierze rzeczy, których nie widać gołym okiem. To fizyka budowli, odpowiednia izolacja, eliminacja mostków cieplnych, energooszczędność. Te elementy decydują o tym, czy budynek będzie komfortowy i tani w eksploatacji przez kolejne dziesięciolecia – dodaje.

Dzięki dobrej koordynacji klient otrzymuje mieszkanie dopasowane do swoich potrzeb, a jednocześnie zgodne z przepisami prawa budowlanego i zasadami sztuki inżynierskiej. To właśnie ten etap często decyduje o późniejszym zadowoleniu mieszkańców.

Była wielka płyta, jest elastyczna przestrzeń

Porównanie mieszkań z czasów wielkiej płyty z dzisiejszym budownictwem pokazuje ogromną zmianę w podejściu do projektowania. Dawne bloki charakteryzowały się sztywnymi układami, ścianami nośnymi uniemożliwiającymi jakiekolwiek zmiany oraz licznymi barierami architektonicznymi.

– Naszym celem jest tworzenie inwestycji, które nie tylko dobrze się sprzedają, ale przede wszystkim dobrze się w nich mieszka. Bo ostatecznie to zadowolenie mieszkańców jest prawdziwym sprawdzianem jakości projektu – mówi Malwina Kuzera.

– Pandemia bardzo mocno zmieniła nasze podejście do mieszkań. Nagle okazało się, że potrzebujemy w nich przestrzeni do pracy, nauki, wyciszenia i regeneracji. To był moment, który na stałe zmienił sposób projektowania wnętrz – dodaje.

Współczesne mieszkania są znacznie bardziej przyjazne użytkownikom. Standardem stały się windy na każdym piętrze, brak progów, dostęp do balkonów, tarasów czy ogródków, a także lepsze doświetlenie wnętrz. Projektanci coraz częściej traktują balkony i tarasy jako integralną część mieszkania, a nie dodatek. Zielone przestrzenie, nawet niewielkie, znacząco wpływają na komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa mieszkańców.

Smart home to nie fanaberia

Systemy smart home są dziś jednym z filarów mieszkań przyszłości. Dla młodego pokolenia, wychowanego w świecie smartfonów i aplikacji, zdalne sterowanie mieszkaniem jest czymś nieodzownym. Możliwość kontroli oświetlenia, ogrzewania, rolet, alarmu czy dostępu do budynku daje poczucie bezpieczeństwa i wygody.

– Dziś ogromną rolę odgrywa także poczucie bezpieczeństwa. Smart home pomaga klientom uspokoić np. codzienne lęki: sprawdzić drzwi, światło, temperaturę czy jakość powietrza. To nie są gadżety, tylko konieczne wsparcie komfortu psychicznego – wyjaśnia Malwina Kuzera.

– Coraz częściej projektujemy specjalne scenariusze świetlne i akustyczne. Światło wpływa na nasze hormony, koncentrację i sen. Dobrze zaprojektowane oświetlenie potrafi znacząco poprawić jakość życia – dodaje.

Technologia ta pełni również funkcję prozdrowotną. Odpowiednio zaprojektowane oświetlenie wspiera rytm dobowy, koncentrację oraz regenerację organizmu. Coraz większą rolę odgrywa także monitoring jakości powietrza, wilgotności i temperatury.

Jednocześnie eksperci podkreślają, że kluczem jest równowaga pomiędzy technologią a naturą. Naturalne materiały, zieleń we wnętrzach i świadome projektowanie sprawiają, że mieszkanie staje się prawdziwym miejscem odpoczynku.

Młodzi nie potrzebują dużego metrażu

Młodsze pokolenia coraz rzadziej wiążą się na stałe z jednym miejscem. Mobilność zawodowa, zmieniające się modele pracy oraz rosnące koszty utrzymania sprawiają, że mniejsze mieszkania: 45–50 m², stały się optymalną powierzchnią.

– Młode pokolenia myślą zupełnie inaczej o przestrzeni. Nie potrzebują dużych mieszkań, bo są mobilni, rzadziej gotują i nie wiążą się na stałe z jednym miejscem. Dlatego ważniejsza staje się ergonomia i elastyczność wnętrza. Mieszkanie o powierzchni 45–50 metrów może być w pełni komfortowe, jeśli jest dobrze zaprojektowane. Funkcjonalność, przechowywanie i przemyślany układ są ważniejsze niż sam metraż – objaśnia Malwina Kuzera.

Kluczowe staje się nie „ile metrów”, ale „jak zaprojektowane”. Ergonomia, przemyślane przechowywanie, wielofunkcyjne meble i dostęp do rozbudowanych części wspólnych rekompensują mniejszy metraż prywatny.

Części wspólne, zdrowe materiały i energooszczędność wyznaczają trendy

Nowoczesne inwestycje coraz większy nacisk kładą na jakość części wspólnych. Przestrzenie coworkingowe, strefy relaksu, zielone dachy, tarasy, sale kinowe czy SPA stają się integralnym elementem osiedli.

– Dobrze zaprojektowane części wspólne sprzyjają integracji mieszkańców, poprawiają komfort życia i zwiększają wartość nieruchomości. W praktyce oznacza to, że mieszkanie przyszłości nie kończy się na drzwiach lokalu, lecz obejmuje całą przestrzeń inwestycji – mówi Paweł Staromłyński.

Rosnąca świadomość ekologiczna sprawia, że zarówno deweloperzy, jak i klienci coraz większą wagę przywiązują do jakości materiałów. Certyfikacja, niskoemisyjność, energooszczędność i trwałość stają się standardem, a nie dodatkiem marketingowym.

– Widzę ogromny wzrost świadomości materiałowej klientów. Coraz częściej pytają o skład materiałów, emisyjność, wpływ na zdrowie. To już nie jest moda, to jest trwała zmiana myślenia – zauważa Malwina Kuzera.

Rozwiązania takie jak eliminacja mostków cieplnych, odpowiednia izolacja, pasywne podejście do ogrzewania i chłodzenia czy odzysk energii wpływają bezpośrednio na koszty eksploatacji i komfort użytkowania.

– Energooszczędność nie polega wyłącznie na obniżaniu rachunków. Chodzi również o stabilność temperatury, komfort termiczny i zdrowie mieszkańców. Dobrze zaprojektowany budynek nie przegrzewa się latem i nie wychładza zimą – dodaje Paweł Staromłyński.

Również we wnętrzach obserwujemy zwrot ku naturalnym materiałom, zdrowym klejom, farbom i świadomemu wyborowi wyposażenia. Mieszkanie przyszłości ma nie tylko dobrze wyglądać, ale przede wszystkim sprzyjać zdrowiu mieszkańców.

– Dla mnie mieszkanie przyszłości to przestrzeń, która wspiera człowieka – jego zdrowie, spokój i codzienny komfort. Estetyka jest ważna, ale nigdy nie powinna być ważniejsza niż dobre samopoczucie mieszkańca – podsumowuje Malwina Kuzera.

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na e-budownictwo.pl E-budownictwo