Spis treści
Cyfryzacja planowania w budownictwie zmienia reguły gry
Cyfrowe systemy planowania pracy w budownictwie mogą przynieść milionowe oszczędności i znacząco zmienić sposób realizacji inwestycji. Jak pokazują doświadczenia firm i ekspertów branżowych, wdrożenie nowoczesnych narzędzi pozwala zwiększyć produktywność zespołów nawet o około 20 proc., a jednocześnie skrócić czas realizacji projektów średnio o 10 proc. Mimo tak wyraźnych korzyści potencjał cyfryzacji wciąż pozostaje w dużej mierze niewykorzystany.
Polska branża budowlana stoi dziś przed realną szansą ograniczenia liczby roboczogodzin – zarówno na placu budowy, jak i w zapleczu administracyjnym. Cyfrowe narzędzia do planowania przepływu prac nie tylko skracają czas produkcji w budownictwie nawet o jedną dziesiątą, ale również zwiększają wydajność pracowników o około 18 proc. oraz redukują obciążenie administracyjne związane z ręcznym planowaniem harmonogramów i zasobów.
System zarządzania oparty na lokalizacji jako standard przyszłości
Jednym z rozwiązań, które zwróciło szczególną uwagę międzynarodowych badaczy, jest System Zarządzania Opartego na Lokalizacji (LBMS). Został on uznany za jedno z najefektywniejszych narzędzi planowania dostępnych obecnie w budownictwie. Jego przewaga polega na precyzyjnym powiązaniu harmonogramu z konkretnymi lokalizacjami na budowie, co pozwala lepiej koordynować pracę zespołów.
– To przełomowa zmiana dla całej branży budowlanej, w której wykorzystanie rozwiązań cyfrowych nie jest jeszcze zbyt powszechne. Rozwiązanie to w dużym stopniu eliminuje marnotrawstwo czasu na placu budowy. To dla generalnych wykonawców jak i podwykonawców oszczędność zarówno w wymiarze czasowym, jak i finansowym – tłumaczy Grzegorz Szalewicz, niezależny konsultant branżowy z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w planowaniu i monitorowaniu projektów budowlanych.
Dzięki LBMS wykonawcy mogą organizować przepływ prac w taki sposób, aby poszczególne ekipy nie kolidowały ze sobą, a harmonogram był na bieżąco dostosowywany do faktycznego postępu robót. System ostrzega również o potencjalnych wąskich gardłach, które mogłyby opóźnić realizację inwestycji.
Praktyczne oszczędności i rosnące zainteresowanie firm
Jednym z przedsiębiorstw, które zdecydowało się odejść od tradycyjnego planowania, jest firma Exigo, specjalizująca się w doradztwie inżynieryjnym. Jej klientami są zarówno organizacje prywatne, jak i publiczne z kilku kontynentów. Po wdrożeniu narzędzia Tactplan, opartego na LBMS, firma odnotowuje oszczędności sięgające od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu procent na większości realizowanych projektów budowlanych.
– Często na budowach różne ekipy budowlane pracują niezależnie od siebie. Efektem tego są przestoje, zmarnowany czas lub konieczność wykonywania poprawek. Tych problemów można z łatwością uniknąć, stosując systemy zarządzania oparte na lokalizacji dedykowane budownictwu. Obserwujemy coraz większy popyt na nie ze wszystkich stron świata – mówi Mateusz Buczkowski, inżynier budownictwa, odpowiedzialny m.in. za aplikację Tactplan Schedule oraz działalność Exigo w Polsce.
Korzyści dla całej branży – od inwestora po pracownika
Exigo posiada 15-letnie doświadczenie w zarządzaniu projektami i ryzykiem w budownictwie. Jak obserwuje dyrektor wykonawczy firmy, Kristian Birch Pedersen, nawet konserwatywna branża budowlana coraz chętniej sięga po rozwiązania cyfrowe, gdy widzi ich bezpośredni wpływ na wyniki finansowe.
W realiach budownictwa, gdzie marże są niewielkie, skrócenie czasu realizacji inwestycji o 10 proc. oznacza bardzo konkretne oszczędności. Co istotne, korzyści te odczuwają nie tylko zarządy firm, ale również pracownicy bezpośrednio zaangażowani w realizację robót.
– LBMS to także wygoda dla inwestorów, którzy dzięki temu rozwiązaniu mogą być na bieżąco z postępami swoich inwestycji. Odejście od wykresów Gantta do harmonogramów typu time & location przynosi więc korzyści dla całej branży – podsumowuje Grzegorz Szalewicz.
Źródło: PAP






