Spis treści
Metropolie nadal dominują, ale rynek się różnicuje
Największe polskie miasta pozostają głównym obszarem koncentracji inwestycji luksusowych. Aż 85 procent ofert z segmentu premium zlokalizowanych jest w pięciu ośrodkach: Warszawie, Gdańsku, Gdyni, Krakowie i Wrocławiu – wynika z raportu „Z wyższej półki. Mieszkania o podwyższonym standardzie i luksusowe” (ThinkCo, 2024). Pozostała część rynku rozkłada się na inne duże miasta, głównie wojewódzkie, w tym także takie, gdzie segment luksusowy dopiero się rozwija, jak Łódź.
Popularność centralnych lokalizacji wynika z ich funkcji gospodarczej i kulturowej. To właśnie w metropoliach skupia się biznes, siedziby międzynarodowych firm oraz oferta kulturalna i gastronomiczna, która przyciąga zamożnych nabywców. Dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, opracowane przez HREIT, pokazują, że w 2024 roku cudzoziemcy kupili w Polsce ponad 17 tysięcy mieszkań i lokali, z czego najwięcej w Warszawie.
Centralny adres to za mało
Eksperci podkreślają jednak, że sama lokalizacja w śródmieściu nie jest już wystarczającym argumentem dla klientów z najwyższego segmentu.
– Dobrze skomunikowany adres w centrum dużego miasta pozostaje ważnym punktem wyjścia, ale dziś zdecydowanie nie jest już gwarancją sukcesu projektu premium. Klienci z najwyższego segmentu rynku, inspirowani globalnym trendem quiet luxury, oczekują znacznie więcej niż tylko prestiżowej lokalizacji na mapie – wskazuje Fryderyk Bojdo, członek zarządu T17.
Jak dodaje, coraz większe znaczenie mają kameralność, prywatność oraz dostęp do zieleni i rozbudowanych udogodnień, takich jak strefy wellness z basenem, usługi concierge czy prywatne tereny rekreacyjne. Projekty premium muszą dziś oferować wyraźną tożsamość i spójną koncepcję miejsca, a nie jedynie centralny adres.
Historyczny kontekst jako przewaga konkurencyjna
W segmencie luksusowym rośnie znaczenie lokalizacji zakorzenionych w historii i tożsamości miasta. Zabytkowe dzielnice, tereny poprzemysłowe czy obszary poddawane kompleksowej rewitalizacji przyciągają nabywców poszukujących autentyczności i niepowtarzalnego charakteru.
– Klienci premium coraz częściej poszukują adresów z duszą, czyli miejsc zakorzenionych w historii, rozpoznawalnych i unikalnych – podkreśla Fryderyk Bojdo.
Na polskim rynku widać to m.in. w projektach realizowanych na dawnych terenach przemysłowych lub w historycznych częściach miast, takich jak NOHO ONE na warszawskiej Woli, Rozbrat 44 na Powiślu czy T17 na łódzkim Księżym Młynie. Dla nabywców istotne są nie tylko same budynki, lecz także realne działania rewitalizacyjne w otoczeniu – modernizacja przestrzeni publicznych, parków czy tworzenie nowych skwerów.
Kurorty i second homes zyskują na znaczeniu
Stabilnym filarem segmentu premium pozostają także luksusowe nieruchomości w miejscowościach wypoczynkowych. Apartamenty nad morzem, rezydencje w górach czy domy położone wśród jezior coraz częściej pełnią funkcję second homes – prywatnych przestrzeni do wypoczynku, oferujących wysoki standard i zaplecze wellness.
Tego typu inwestycje łączą funkcję rekreacyjną z inwestycyjną. Dla właścicieli są miejscem sezonowego pobytu, a jednocześnie bezpieczną formą lokowania kapitału, często z możliwością generowania przychodów z najmu. Jak wynika z raportu ThinkCo, rynek second homes dynamicznie rozwinął się w czasie pandemii i pozostaje silnym trendem, szczególnie na Mazurach, w górach oraz nad Bałtykiem.
Dojrzały rynek i dalszy potencjał wzrostu
Polski rynek nieruchomości premium coraz wyraźniej wpisuje się w globalne trendy i odpowiada na rosnące oczekiwania klientów. Z danych KPMG wynika, że wartość rynku dóbr luksusowych w Polsce w 2026 roku przekroczy 60 miliardów złotych, a nieruchomości staną się jedną z kluczowych kategorii tego segmentu.







