https://e-budownictwo.pl
reklama

Budimex stawia wszystko na dwa filary. Rekordowy portfel to dopiero początek

Dorota Mariańska
Prezes Budimexu ocenia, że 2026 rok powinien być wyraźnie lepszy niż poprzednie lata, choć nie należy oczekiwać nagłej poprawy z miesiąca na miesiąc.
Prezes Budimexu ocenia, że 2026 rok powinien być wyraźnie lepszy niż poprzednie lata, choć nie należy oczekiwać nagłej poprawy z miesiąca na miesiąc. fot. spółka
Zamknęliśmy 2025 rok z dobrze zdywersyfikowanym portfelem zamówień o wartości ponad 16 mld zł, przy dodatkowych kontraktach o wartości ok. 5 mld zł w „poczekalni”. W nowy rok wchodzimy z optymizmem i w pełnej gotowości do realizacji dużych, strategicznych projektów o kluczowym znaczeniu dla kraju, mówi Artur Popko, prezes Budimex.

Spis treści

Dywersyfikacja zwiększa odporność na wahania koniunktury

Jak podkreśla Artur Popko, firma zbudowała rekordowy portfel zamówień, który "dziś zapewnia wysoką przewidywalność działania i solidne podstawy na kolejne lata".

– Przyjęta przez nas i konsekwentnie realizowana strategia dywersyfikacji, zarówno pod względem segmentów działalności, jak i rynków, realnie zwiększa odporność spółki na wahania koniunktury. Dziś działamy m.in. na Słowacji i w Czechach oraz w krajach bałtyckich, gdzie realizujemy projekt Rail Baltica. Otrzymujemy także zapytania od zamawiających z Niemiec. Nadal jednak kluczowym rynkiem jest dla nas Polska – zapewnia szef Budimexu.

I dodaje, że końcówka 2025 r. przyniosła bardzo dobre wyniki finansowe, potwierdzające poprawę rentowności i skalę działalności.

– W ostatnim kwartale 2025 roku nasze przychody wyniosły 3,0 mld zł, a zysk operacyjny 383 mln zł, przy szacunkowej wartości kontraktów podpisanych przez Grupę Budimex na poziomie 2,4 mld zł – wylicza.

Potrzebna jest większa przewidywalność po stronie zamawiających

Zapytany o wyzwania, przyznaje, że "obszarem, który nadal wymaga pewnego wysiłku, jest funkcjonowanie w warunkach ograniczonej przewidywalności rynku."

– Kluczowe pozostają tempo i ciągłość inwestycji publicznych, sprawność procesów przetargowych oraz realistyczne podejście do budżetów. Od tych czynników w największym stopniu zależy, czy potencjał branży budowlanej, jak i środki przeznaczane na rozwój infrastruktury, będą mogły być w pełni i efektywnie wykorzystane – ocenia.

I podkreśla, że branża budowalna potrzebuje większej przewidywalności po stronie zamawiających. Szczególnie dotyczącej ciągłości inwestycji, tempa postępowań i realistycznego planowania harmonogramów tak, "aby inwestycje mogły być rozłożone bardziej równomiernie w czasie i umożliwiały odpowiedzialne zarządzanie zasobami".

Ten rok będzie lepszy, ale poprawa pojawi się stopniowo

Zapytany o to, jaki może być bieżący rok, odpowiada, że powinien być wyraźnie lepszy niż poprzednie lata, choć nie należy oczekiwać nagłej poprawy z miesiąca na miesiąc.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

– W średnim i długim terminie perspektywy dla sektora budowlanego są dobre, przede wszystkim ze względu na skalę planowanych inwestycji. Zgodnie z prognozami już w 2026 roku wartość rynku budowlanego w Polsce może przekroczyć 400 mld zł, a w perspektywie kilkunastu lat łączna wartość inwestycji infrastrukturalnych sięgnie ponad 1 bln zł – wskazuje.

Jak dodaje, za tym scenariuszem przemawiają konkretne czynniki: uruchamianie środków unijnych z nowej perspektywy – zarówno z polityki spójności, jak i KPO – a także krajowe programy inwestycyjne w obszarze transportu, energetyki, mieszkalnictwa i infrastruktury przemysłowej.

– Na horyzoncie są również megaprojekty o strategicznym znaczeniu dla państwa, takie jak Port Polska czy pierwsza w Polsce elektrownia jądrowa, które będą kształtować rynek przez kolejne dekady i zwiększać jego stabilność – podkreśla.

Ożywienie inwestycyjne ma dwie strony medalu

Zapytany o to, z czym w tym roku trzeba będzie się zmierzyć, odpowiada, że wraz z ożywieniem inwestycyjnym pojawią się presja na zasoby kadrowe, sprzętowe i materiałowe, a także ryzyko kumulacji projektów w podobnych terminach.

– Odpowiedzią na to wyzwanie jest przewidywalny i sprawny proces inwestycyjny, który pozwoli nam na tworzenie realnych harmonogramów i terminową realizację prac – twierdzi.

I dodaje, że patrzy na najbliższe lata z ostrożnym, ale uzasadnionym optymizmem.

– Jeśli zapowiadane impulsy inwestycyjne będą konsekwentnie realizowane, 2026 rok może być początkiem wyraźnie lepszego etapu dla całej branży – prognozuje.

Budimex będzie koncentrował się na efektywnym zarządzaniu zasobami

Jednocześnie Artur Popko podkreśla, że "głównym celem jest umacnianie pozycji Budimexu jako zaufanego partnera przy strategicznych, kluczowych dla bezpieczeństwa i rozwoju Polski inwestycjach w obszarze infrastruktury drogowej i kolejowej, projektów energetycznych, czy realizacji przedsięwzięć z obszaru obronności."

– Mamy wszelkie kompetencje, wiedzę, zaplecze sprzętowe i doświadczenie, żeby takie projekty realizować – zaznacza.

I deklaruje, że firma równocześnie będzie koncentrowała się na efektywnym zarządzaniu zasobami – zarówno kadrowymi, jak i sprzętowymi – tak, aby móc odpowiadać na rosnącą liczbę inwestycji planowanych w kolejnych latach.

– To pozwoli nam na dalszą realizację kontraktów w sposób bezpieczny, terminowy i zgodny z najwyższymi standardami jakości, przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiej rentowności. Tak, żeby zapewnić firmie stabilny rozwój i przewidywalność dla całego rynku – podsumowuje.

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na e-budownictwo.pl E-budownictwo