Spis treści
Zdrowy i zdywersyfikowany portfel zleceń
Prezes Unibep zapytany o to, jaki był 2025 r., odpowiada: „trudny, ale dobry dla grupy Unibep”. Jak tłumaczy, w poprzednim roku firma znacząco poprawiła wyniki, co zostało zauważone przez inwestorów (wartość akcji Unibep wzrosła o ok. 100 proc. rok do roku), instytucje bankowe czy ubezpieczeniowe.
– Po raz pierwszy w historii grupy Unibep mamy portfel zleceń powyżej 4 mld zł, jest on zdrowy i zdywersyfikowany na wszystkie nasze segmenty budowlane i producenta budynków w technologii modułowej – podkreśla Andrzej Sterczyński.
Zapytany o zamówienia w technologii modułowej, wyjaśnia, że w 2025 r. głównymi rynkami były Polska (kontrakty o łącznej wartości ponad 185 mln zł) oraz Niemcy z kontraktem opiewającym na ok. 153 mln zł.
Kontrakt na rynku niemieckim prezes nazywa historycznym.
– Jeśli chodzi największą inwestycję w historii Unihouse, inwestorem jest Bundesanstalt für Immobilienaufgaben z siedzibą w Bonn. Przedmiotem umowy jest realizacja w technologii modułowej budynków wielorodzinnych z garażem podziemnym we Frankfurcie nad Menem w Niemczech. Kontrakt przewiduje zrealizowanie 8 wielorodzinnych budynków mieszkaniowych o wysokości 4 – kondygnacji nadziemnych, w których znajdzie się 160 lokali mieszkalnych oraz 100 miejsc postojowych w garażu podziemnym – wylicza.
– Nie mogę nie wspomnieć także o wielkim sukcesie realizacyjnym – zakończyliśmy budowę kampusu Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, flagowej inwestycji w województwie kujawsko-pomorskim, która już dziś zdobywa laury w ogólnopolskich konkursach architektonicznych – dodaje.
Wspominana inwestycja kosztowała ok. 550 mln zł, a budowa trwała ok. 3,5 roku.
Natomiast biorąc pod uwagę obecnie realizowane przedsięwzięcia, Andrzej Sterczyński, wskazuje, że Unibep dla PGE Energia buduje w krakowskiej elektrociepłowni nowoczesne źródło ciepła, co spowoduje, że ilość emisji dwutlenku węgla w stolicy Małopolski zostanie ograniczona o 20 proc.
– To największy kontrakt w segmencie energetycznym, a jego wartość to w sumie ponad 1 mld zł brutto – podkreśla.
„Dynamiczne wejście w bezpieczne i przewidywalne segmenty rynku”
Jak ocenia, jednak największym osiągnięciem 2025 r. była odbudowa zaufania wśród inwestorów i rynku finansowego.
– Pokazaliśmy, że to, co obiecaliśmy dwa lata wcześniej potrafimy zrealizować. Ale także niesamowicie ważne było nasze dynamiczne wejście w bezpieczne i przewidywalne segmenty rynku, gdzie w najbliższych latach będzie dużo pracy. Jeszcze w roku 2024 prezes Dariusz Blocher wskazywał, że kierujemy naszą atencję na te sfery rynkowe, na które będą kierowane środki publiczne. I od tego czasu byliśmy i jesteśmy konsekwentni w tych postanowieniach. Dotyczy to zarówno szeroko pojętego segmentu wojskowego, energetyki, czy dużych projektów infrastrukturalnych - drogownictwa, jak też kolei – tłumaczy.
Jednocześnie prezes Unibep przyznaje, że segment deweloperski w grupie, „podobnie jak cały ten rynek, przeżywa obecnie chwilowy okres stagnacji”.
– Biorąc pod uwagę to, że w 2025 r. miało miejsce aż sześciokrotne obniżenie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej NBP, mamy nadzieję, że będzie już tylko lepiej i że 2026 rok przyniesie powrót do dodatniej dynamiki całego segmentu deweloperskiego w Polsce. Pierwsze symptomy już są, bo znacząco wzrosła akcja kredytowa w bankach, a nasz developer ponownie odnotowuje zainteresowanie swoją ofertą mieszkań ze strony potencjalnych nabywców – wskazuje.
Zapytany o to, czy firmie brakuje pracowników, odpowiada: „nie mamy braków kadrowych, choć prowadzimy rekrutacje – w zależności od potrzeb”. I deklaruje: „jesteśmy otwarci na przyjęcie każdej pary rąk gotowych do wsparcia dzieła budowania przez grupę kapitałową Unibep potęgi naszego kraju, w poczuciu gospodarczego patriotyzmu”.
Kulminacja nowych przetargów
A jaki będzie 2026 r.?
Zdaniem Andrzeja Sterczyńskiego, wszystko wskazuje na to, że zapowiadane od dwóch lat inwestycje w końcu zostaną uruchomione i na rynku pojawią się przetargi zarówno na poziomie rządowym, jak też samorządowym.
– De facto już cała branża odnotowuje, że rośnie liczba przetargów w segmencie drogowym, po bardzo słabym 2025 roku, i będziemy świadkami kulminacji nowych przetargów. My jesteśmy na to przygotowani i będziemy intensywnie uczestniczyć w wielu przetargach, które zostaną ogłoszone przez zamawiających, w GDDKiA – deklaruje.
– Jeśli do tego dodamy poważne inwestycje, jakie planuje wojsko oraz obrona cywilna, a także duże pieniądze na transformację energetyczną kraju, to obraz inwestycji jawi się jako interesujący – dodaje.
Zastrzega jednak, że nie można zapominać, że przy tak dużej podaży nowych zleceń mogą pojawić nowe presje o charakterze inflacyjnym. Dotyczy to m.in. materiałów budowlanych czy wynagrodzeń pracowników.
– Każda „górka inwestycyjna” to nie tylko szansa dla branży budowlanej, ale także potencjalne zagrożenie. Pamiętajmy również o ogromnym rynku budowalnym, który jest za naszą wschodnią granicą – w Ukrainie. Jeśli tylko będzie możliwość włączenia się w odbudowę tego kraju, to może to spowodować duże zawirowania na rynku budowlanym w Polsce – przekonuje.
„Pracujemy dla wschodniego sąsiada”
Dopytywany, o zawirowania, wylicza: potencjalny wzrost cen materiałów budowlanych, które mogą trafić za wschodnią granicę ze względu duży popyt po stronie ukraińskiej, przepływ pracowników oraz dużą konkurencję wśród firm walczących o kontrakty budowlane na terenie Ukrainy.
Zapytany o to, czy Unibep jest w stanie włączyć się w odbudowę Ukrainy w krótkim czasie, odpowiada: „oczywiście, że jesteśmy zainteresowani włączeniem się w odbudowę Ukrainy. Mamy wiedzę i kompetencje – zbudowaliśmy tam m.in. dwie duże galerie handlowe, wiemy, jak się poruszać po rynku ukraińskim, a obecnie prowadzimy prace na przejściu granicznym w Szeginie. Więc de facto jesteśmy i pracujemy dla wschodniego sąsiada.”
A jakie cele Unibep ma 2026 r.?
– Przede wszystkim być blisko rynku, monitorować wszelkie zmiany, wykorzystywać szanse, które mogą się na nim pojawić, poszukiwać przewag i w ten sposób konsekwentnie w dalszym ciągu poprawiać swoje wyniki finansowe. Ale mając tak fantastyczną kadrę, która w trudnych czasach udowodniła, że można na nią liczyć i można osiągać sukces, jestem pewien, że znakomicie damy sobie radę z każdym wyzwaniem, jakie stawia przed nami trudna branża budowlana. I w Polsce, i za granicą – podsumowuje Andrzej Sterczyński.








