Spis treści
Obiekt handlowy poza linią zabudowy
Aleksandra Piotrowska z Akcji Ratunkowej dla Krakowa – na platformie X poinformowała o wyjątkowo „kreatywnym” podejściu do przepisów budowlanych. W miejscu, gdzie nie powinien stać żaden obiekt budowlany, pojawił się kontener handlowy.
Przy ul. Pachońskiego poza nieprzekraczalną linią zabudowy – to taka linia na planie miejscowym, poza którą nie można postawić żadnego obiektu budowlanego – stanął kontener handlowy – czytamy we wpisie.
Jak wyjaśnia Aleksandra Piotrowska w komentarzu do wpisu, zwrócili się do Urzędu Miasta Krakowa z pytaniem, czy wydano pozwolenia na postawienie obiektu budowlanego, jakim jest kontener. Okazało się, że takiego pozwolenia nie wydano. Sprawa została zgłoszona do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, a przed kontrolą PINB-u – na kontenerze pojawiły się tablice rejestracyjne.
„To przyczepy na kołach”
W trakcie kontroli dzierżawca terenu zapewnił kontrolerów, że są to dwie przyczepy na kołach przykryte blendą i dlatego koła są niewidoczne – pisze A. Piotrowska w komentarzu na platformie X i ironicznie dodaje:
To pionierskie rozwiązanie niesie za sobą szereg możliwości. Skoro 2 przyczepy mogą stać się kioskiem o powierzchni około 30m2 (co już daje możliwość zrobienia tam kawalerki) czym może się stać 6 takich przyczep? Apartamentem? Tak tylko pytamy. Dla koleżanki.
Obiekt znajduje się częściowo na działce drogowej i poza nieprzekraczalną linią zabudowy. Poza postawieniem – jak twierdzi dzierżawca – przyczep, przebudowano też chodnik, przestawiono też znak i podciągnięto media – wynika z komentarzy Aleksandry Piotrowskiej.
Wśród komentarzy użytkowników pojawiają się zarówno te, które przywołują historyczny wóz Drzymały, jak i te kwestionujące przypisanie tablic rejestracyjnych do tego obiektu i powołujące się na przepisy dotyczące OC i przeglądów technicznych pojazdów. Pojawiają się również komentarze typu „komu to przeszkadza”, na które Piotrowska odpowiada m.in.
Generalnie łamanie prawa moim zdaniem przeszkadza. Można w taki razie zadać pytanie po co nam w ogóle prawo budowlane bo komu to przeszkadza.
Informuje też, że PINB prowadzi w tej sprawie postępowanie.




