Spis treści
Jak wynika z danych European Heat Pump Association, opublikowanych w maju 2025 r., w Polsce tylko około 5% domów jest wyposażonych w pompę ciepła, a w 2024 roku ich sprzedaż spadła o 35% w stosunku do poziomu z 2023 r., co może się wiązać ze wzrostem cen energii elektrycznej. Jednocześnie pompy powietrzne są zdecydowanie bardziej popularne niż gruntowe.
Choć ten rodzaj ogrzewania jest niszowy, często budzi skrajne emocje, widoczne między innymi w komentarzach na różnych forach, czy w mediach społecznościowych. Ale z ich przeglądu rysuje się znacznie bardziej skomplikowany obraz. Są użytkownicy piszący o rachunkach grozy, są tacy, którzy pytają „czy to dużo”, jest wreszcie grupa zadowolona z pomp ciepła.
Winna technologia czy jej zastosowanie?
Z komentarzy wynika nie tylko obraz zadowolenia lub nie z użytkowania pompy. Są i takie, w których wczytanie się, każe się zastanowić, czy możemy mówić o złej technologii, czy raczej jej niewłaściwym zastosowaniu.
Bo ogrzewanie domu pompą ciepła jest systemem bardziej skomplikowanym i wrażliwym na błędy niż ogrzewanie na węgiel, pellet, czy gaz. Niestety pojawia się narracja, że wystarczy zainstalować pompę ciepła, by ogrzewać dom niemal za darmo. Często w ślad za tym idzie agresywny marketing, a właściwie telemarketing, a nie idzie jakość – zarówno usług, jak i samego sprzętu. Towarzyszy mu możliwość otrzymania dotacji na pompę ciepła, która sprawia, że to urządzenie wydaje się dostępne „dla każdego”. Sprawa jednak nie jest taka prosta i właśnie konsekwencją tego skomplikowania są „rachunki grozy”.
Każdy dom ma inne potrzeby
Pojawia się kilka podstawowych problemów, a pierwszym w całym łańcuchu decyzyjnym jest to, jakie zapotrzebowanie na ciepło ma dom. To podstawa przed wyborem parametrów pompy ciepła (a także innych systemów). Podejście, w którym urządzenie dobierane jest „na oko” to jeden z najbardziej kosztownych błędów. Przy czym równie zły jest montaż zbyt słabego urządzenia, jak i przewymiarowanie pompy ciepła. A to tylko jeden z czynników, które trzeba uwzględnić.
„Ja tylko się zastanawiam, kto Ci wmówił, że 9 kW ogrzeje 370 M2?”, „Już sam fakt tak dużej pompy [12 kW] do domu 150m2 daje do myślenia” – użytkownicy komentują skargi na wysokie rachunki.
Liczy się tutaj nie tylko powierzchnia, a właściwie kubatura domu, ale przede wszystkim to, jak jest ocieplony (od podłóg po dach) i jakie parametry mają okna i drzwi. Ważne jest również to, z jakim rodzajem ogrzewania ma współpracować pompa.
„Dostanie pani setki informacji, że ja mam dwa razy większy dom i mniejsze rachunki, ale proszę się tym nie przejmować, bo każdy dom ma inne potrzeby” – czytamy na jednym z forów. I właśnie ustalenie rzeczywistych potrzeb jest kluczowe.
Przy czym nie w każdym domu i nie w każdym systemie pompa ciepła będzie najbardziej opłacalnym ekonomicznie rozwiązaniem, biorąc pod uwagę wszystkie koszty.
Jakość się liczy. W złotówkach
Osobnym problemem jest jakość samych urządzeń, co ironicznie, ale trafnie obrazuje m.in. taki komentarz:
„Większość tych postów jest w stylu, mam seicento, które nie ma siły jechać, chociaż wciskam gaz do podłogi....a na dodatek dużo pali.”
Jesienią Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o wynikach kontroli, jaką przeprowadził wspólnie z Inspekcją Handlową i Krajową Administracją Skarbową. Sprawdzono 34 modele pomp ciepła (1241 sztuk) wyprodukowane poza Unią Europejską, z czego w… 32 wykryto nieprawidłowości. Na granicy zatrzymano 786 sztuk 32 modeli pomp ciepła niespełniających obowiązujących wymagań.
Kupowanie tańszych urządzeń wiąże się z ryzykiem, że ich parametry będą dobre tylko „na papierze”. W rzeczywistości mogą okazać się pożeraczem prądu.
Połączenie urządzenia gorszej jakości z doborem i montażem przez domorosłego „fachofca” to przepis na katastrofę i kolosalne rachunki za prąd.
Fachowiec potrzebny od zaraz
Zaprojektowanie systemu ogrzewania z pompą ciepła wymaga wiedzy i doświadczenia w pracy z tymi właśnie urządzeniami (a nie w ogóle jakimikolwiek systemami grzewczymi lub odnawialnymi źródłami energii).
„2x za dużo. Szukać przyczyny, najlepiej zawołać specjalistę, co zrobi dobre pomiary, zmierzy COP, ile pompa pobiera i ile oddaje, sprawdzi jakie parametry trzyma. Być może ktoś zamontował bez pojęcia, nie skonfigurował etc., i pompa jedzie na grzałce wraz z sprężarką – czytamy pod jednym ze wpisów dotyczących wysokich rachunków za ogrzewanie.
Myśląc o montażu tego systemu, nie można polegać na „fachowcu z ulotki”, tylko sprawdzić referencje i doświadczenie firmy, sprawdzić posiadane certyfikaty (np. Europejskiego Instalatora Pomp Ciepła EUCERT). Warto też porównać różne oferty.
Nie zawsze „będzie tanio”
Zdarza się, że słuchając lub czytając o pompach ciepła, słyszymy lub widzimy obietnicę, że „będzie tanio”, albo będziemy mieć ogrzewanie wręcz za darmo. I wierzymy w nią bezrefleksyjnie, nie biorąc pod uwagę kosztów, ani dodatkowych czynników. Jednak za darmo raczej nie będzie, a żeby było tanio, trzeba zainwestować. To nie są małe koszty. A za „oszczędności” na fachowcu od telemarketera oraz tańszym urządzeniu zapłacisz w rachunkach za ogrzewanie. Trzeba też pamiętać o tym, że pompa ciepła wymaga regularnych, płatnych przeglądów.
Pompa ciepła pozostaje stosunkowo drogim rozwiązaniem, a to, czy będzie opłacalna w danym domu, zależy od bardzo wielu czynników. Dlatego trzeba je dokładnie przeanalizować. Tu nie ma drogi na skróty, być może czasem będzie trzeba pogodzić się z tym, że w przypadku naszego domu pompa ciepła nie jest optymalnym rozwiązaniem. Ale to trzeba dobrze policzyć i ocenić indywidualnie.
Może chodzi nie tylko o koszty?
Jak informuje Polska Organizacja Rozwoju Technologii Pomp Ciepła, z badania zrealizowanego przez SW Research w sierpniu 2025 r., wynika, że aż 80% użytkowników pomp ciepła w Polsce jest zadowolonych z tego sposobu ogrzewania, podczas gdy tylko 5% deklaruje niezadowolenie (badanie przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1000 właścicieli budynków jednorodzinnych ogrzewanych pompami ciepła).
W grupie niezadowolonych najczęstszym powodem tego stanu były wysokie koszty ogrzewania. Natomiast w grupie zadowolonych respondentów jako odpowiedź na pytanie „Dlaczego Pan/Pani jest zadowolony/zadowolona” najwięcej wskazało wygodę obsługi ogrzewania, następnie komfort cieplny, bezawaryjność i ekologiczność. Niskie koszty ogrzewania znalazły się dopiero na 5. miejscu (można było wskazać kilka elementów).
Może patrząc na pompy ciepła, niekoniecznie trzeba w nich widzieć „najtańsze źródło ogrzewania”, które powinno trafić do każdego domu? Ale raczej inwestycję w wygodę i ekologię? Bo wydaje się, że nie każdy dom i nie każdy inwestor już teraz jest na nie przygotowany.









