https://e-budownictwo.pl
reklama

Kredyty mieszkaniowe znów przyspieszają. Taka jest średnia kwota

Katarzyna Laszczak
Opracowanie:
Obecnie kupujący działają w warunkach dużej podaży mieszkań i szerokiego wyboru ofert. Sprzyja to negocjacjom cenowym.
Obecnie kupujący działają w warunkach dużej podaży mieszkań i szerokiego wyboru ofert. Sprzyja to negocjacjom cenowym. fot. Lukasz Gdak
Dane Biura Informacji Kredytowej wskazują na wyraźne ożywienie na rynku kredytów mieszkaniowych pod koniec 2025 roku. Rośnie zarówno liczba osób składających wnioski, jak i przeciętna kwota finansowania. Według ekspertów to efekt poprawy zdolności kredytowej gospodarstw domowych oraz zmian w otoczeniu makroekonomicznym.

Spis treści

Wyraźny wzrost popytu na kredyty

Na początku stycznia opublikowany został BIK Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe, który potwierdził silne zwiększenie zainteresowania finansowaniem zakupu nieruchomości. W grudniu 2025 r. wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe była wyższa o 41,3% w ujęciu rok do roku.

Jednocześnie wzrosła przeciętna kwota wnioskowanego kredytu. Średnia wartość finansowania osiągnęła 487,77 tys. zł i była o 9,7% wyższa niż rok wcześniej. To kolejny sygnał wskazujący na rosnącą aktywność po stronie kredytobiorców.

Więcej wnioskodawców, ale z miesięcznym spadkiem

W porównaniu z grudniem 2024 r. zwiększyła się także liczba osób składających wnioski kredytowe. W grudniu 2025 r. było to niemal 33,5 tys. osób, wobec 26 tys. rok wcześniej, co oznacza wzrost o 28,8% rok do roku. Jednocześnie, w porównaniu z listopadem 2025 r., liczba wnioskodawców spadła o 9,6% miesiąc do miesiąca.

Zdaniem analityków taki układ danych nadal potwierdza trend wzrostowy w dłuższym horyzoncie, mimo krótkoterminowych wahań.

Obserwowany wzrost popytu jest zbieżny z poprawą zdolności kredytowej, wynikającą z cyklu obniżek stóp procentowych w 2025 roku oraz z poziomem cen nieruchomości. BIK zwraca uwagę na wpływ obniżek stóp, a także wskazuje wzrost wynagrodzeń jako czynnik wspierający dostępność kredytu – wskazuje Anton Bubiel, ekspert rynku mieszkaniowego w SonarHome.pl.

Refinansowanie częścią popytu

Na strukturę zapytań kredytowych wpływa również refinansowanie. Według szacunków BIK około 18% obecnego popytu może dotyczyć przenoszenia wcześniej zaciągniętych kredytów do innych banków, na korzystniejszych warunkach.

Chodzi przede wszystkim o kredytobiorców, którzy podpisywali umowy przy wyższych stopach procentowych, a dziś – przy lepszych ofertach – starają się obniżyć koszty obsługi zadłużenia. Eksperci podkreślają jednak, że nawet po odjęciu refinansowań znacząca część zapytań dotyczy nowych zakupów nieruchomości.

Możliwe konsekwencje dla rynku mieszkaniowego

Rosnąca aktywność kredytowa może w kolejnych miesiącach przełożyć się na zwiększony popyt na rynku nieruchomości. Zdaniem ekspertów może to oznaczać uwolnienie skumulowanego popytu, który był odkładany w poprzednich dwóch latach.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wzrost aktywności kredytowej może przekładać się na rynek nieruchomości poprzez uwolnienie skumulowanego popytu. Kredytem mogą być zainteresowane osoby, które w poprzednich dwóch latach wstrzymywały się z decyzją zakupową, czekając na rządowe programy wsparcia. Nowymi klientami banków mogą stać się także gospodarstwa domowe, które przy wysokich stopach procentowych nie dysponowały wystarczającą zdolnością kredytową, aby sfinansować zakup nieruchomości – mówi ekspert SonarHome.pl.

Obecnie kupujący działają w warunkach dużej podaży mieszkań i szerokiego wyboru ofert. Sprzyja to negocjacjom cenowym, ponieważ część sprzedających wykazuje gotowość do obniżek. Z drugiej strony rosnąca zdolność kredytowa oznacza, że coraz więcej osób może wejść na rynek w poszukiwaniu własnego lokum.

Scenariusze na kolejne kwartały

W najbliższych kwartałach możliwy jest tzw. efekt skokowy, związany z wcześniejszymi obniżkami stóp procentowych, które przekładają się na wyższą zdolność kredytową i realne decyzje zakupowe. Jeśli cykl obniżek zostanie zatrzymany, a stopy pozostaną na obecnym poziomie, popyt może stopniowo się stabilizować i wracać do bardziej zrównoważonego poziomu.

Rozważany jest również wariant dalszego spadku stóp referencyjnych, nawet do poziomu 3,5%.

W takim wariancie podwyższony poziom zapytań i popytu na kredyty może utrzymać się również w 2026 roku. Skutkowałoby to relatywnie szybszym „czyszczeniem” dużej podaży mieszkań z rynku oraz stanowiłoby sygnał dla sprzedających, aby utrzymywać lub testować wyższe poziomy cenowe. Natomiast w scenariuszu stopniowej normalizacji możliwe jest utrzymanie obecnego poziomu cen transakcyjnych – bez znaczącej presji na obniżki, ale również bez argumentów za wprowadzeniem podwyżek – podsumowuje Anton Bubiel.

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na e-budownictwo.pl E-budownictwo