Spis treści
Coraz większa świadomość, ale decyzje wciąż ostrożne
Z badania „Ekobudownictwo jest trendy? Edycja 2025” wynika, że blisko połowa Polaków deklaruje gotowość zapłacenia więcej za ekologiczny dom. To wyraźny wzrost względem 2023 roku, gdy podobną postawę prezentowało ok. 35 proc. respondentów.
– To pozytywny sygnał, ale warto zachować ostrożność – podkreśla dr inż. arch. Bartosz Dendura z Politechniki Krakowskiej. – Deklaracje to jedno, a realne decyzje finansowe to drugie. W psychologii mówi się o „luce między postawą a zachowaniem”. Gdy przychodzi do kosztów, wiele osób wciąż wybiera rozwiązania tańsze i bardziej znane.
Ekologia wciąż budzi obawy
Choć zainteresowanie ekologicznymi rozwiązaniami rośnie, wciąż towarzyszy mu niepewność. Dla wielu osób „eko” oznacza wyższe koszty lub ryzyko technologiczne. Widać to szczególnie w czasie spowolnienia na rynku budowlanym – dane GUS pokazują, że w 2024 roku oddano do użytku najmniej budynków mieszkalnych od czterech lat.
– W takich warunkach inwestorzy szukają przewidywalności. A w Polsce przewidywalność wciąż kojarzy się z tradycyjnym budownictwem murowanym – zauważa ekspert.
Czym dziś jest dom ekologiczny?
Ekologiczny dom to nie tylko modne hasło. W praktyce oznacza projektowanie i budowanie w sposób ograniczający wpływ na środowisko w całym cyklu życia budynku – od materiałów, przez użytkowanie, aż po ewentualną modernizację czy rozbiórkę.
W grę wchodzą m.in. materiały o niższym śladzie węglowym, odnawialne źródła energii, takie jak fotowoltaika, pompy ciepła czy rekuperacja, a także racjonalne gospodarowanie wodą. Istotne jest też myślenie długoterminowe – w perspektywie kilkudziesięciu lat to właśnie użytkowanie budynku generuje większą część emisji niż sam proces jego budowy.
Czy ekologiczny dom naprawdę musi być droższy?
Koszt budowy w technologii ekologicznej bywa wyższy – zwykle o kilkanaście procent. To często moment, w którym inwestorzy rezygnują z bardziej ambitnych rozwiązań.
– Z drugiej strony, oszczędności pojawiają się w trakcie użytkowania: niższe rachunki za energię, większy komfort i stabilność kosztów. Dla części osób to inwestycja, nie wydatek – zauważa dr Dendura.
Kto i ile jest gotów dopłacić?
Z badania wynika, że najwięcej osób deklaruje gotowość dopłaty na poziomie 5–20 proc. wartości nieruchomości. W grupach o wyższych dochodach pojawiają się nawet deklaracje powyżej 50 proc. Dla większości inwestorów granicą akceptacji pozostaje jednak kilkanaście procent.
Co ciekawe, kobiety częściej deklarują umiarkowane poparcie dla ekologicznych rozwiązań, natomiast mężczyźni częściej zajmują skrajne stanowiska – „zdecydowanie tak” lub „zdecydowanie nie”.
Deklaracje a rzeczywistość rynku
Dane rynkowe pokazują wyraźny rozdźwięk między deklaracjami a praktyką. W 2024 roku aż 98,1 proc. nowych budynków mieszkalnych powstało w technologii tradycyjnej, a głównym źródłem ogrzewania pozostał gaz i ciepło sieciowe. Rozwiązania alternatywne – jak drewno, prefabrykacja czy konstrukcje stalowe – nadal stanowią margines rynku.
– To pokazuje, jak duże znaczenie ma dostępność sprawdzonych technologii i zaufanie inwestorów. Bez tego nawet najlepsze intencje nie przekładają się na decyzje – podkreśla ekspert.
Pewną rolę odgrywają także stereotypy.
– Wciąż też pokutują mity. Jako projektant w Studio4Space często słyszę pytania: „A czy drewno nie zgnije?”, „Czy nie spłonie?”. Mimo że na świecie buduje się z drewna wieżowce, u nas wciąż trzeba walczyć ze stereotypami – wyjaśnia dr Dendura.
Ekologia to nie moda, lecz rachunek ekonomiczny
Zdaniem dr. Dendury, nowoczesne budownictwo powinno wynikać z kalkulacji, a nie ideologii. Ograniczenie emisji, dobra izolacja i odejście od paliw kopalnych to dziś nie tylko kwestie środowiskowe, ale też ekonomiczne.
– W typowym domu to ogrzewanie generuje największą część emisji w całym cyklu życia budynku. Dlatego inwestowanie w dobrą izolację i nowoczesne źródła ciepła to zwykła logika, nie moda – podkreśla.
Zdaniem eksperta kluczowe jest pokazywanie realnych korzyści: niższych kosztów eksploatacji, komfortu użytkowania i trwałości rozwiązań. Ważna jest też edukacja – już od najmłodszych lat – dotycząca energii, wody i funkcjonowania budynków.
– Ekologiczne budownictwo nie powinno być traktowane jako luksus. To racjonalny kierunek rozwoju, który łączy odpowiedzialność środowiskową z ekonomią – podsumowuje dr Dendura.
Dr inż. arch. Bartosz Dendura jest jedynym Polakiem w Komisji Zrównoważonego Rozwoju przy Międzynarodowej Unii Architektów. W 2023 roku zdobył główną nagrodę European Property Awards w kategorii nieruchomości jednorodzinnych. Badanie „Ekobudownictwo jest trendy? Edycja 2025” przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków, dobranej na podstawie danych GUS.
Źródło: Nauka w Polsce / PAP









