https://e-budownictwo.pl
reklama

Twoje okna ciągle parują zimą? Ten błąd popełnia większość osób

Katarzyna Laszczak
Zaparowane okna świadczą o problemie z wilgocią, dlatego trzeba regularnie wietrzyć. Nawet zimą.
Zaparowane okna świadczą o problemie z wilgocią, dlatego trzeba regularnie wietrzyć. Nawet zimą. fot. 123rf.com
Zimą problem zaparowanych okien wraca jak bumerang – szczególnie podczas mrozów i przy dużej różnicy temperatur między wnętrzem a tym, co za szybą. Krople wody na szybach to nie tylko kwestia estetyki. To sygnał, że w domu jest zbyt wilgotno, a w dłuższej perspektywie może to prowadzić do rozwoju pleśni i pogorszenia jakości powietrza. Sprawdź, skąd bierze się to zjawisko i jak skutecznie ograniczyć parowanie okien – od codziennych nawyków po proste domowe triki.

Spis treści

Skąd biorą się zaparowane okna zimą?

Zaparowane okna to efekt kondensacji pary wodnej. Ciepłe powietrze w domu zawsze zawiera pewną ilość wilgoci – powstaje ona m.in. podczas gotowania, prania, kąpieli czy nawet oddychania. Gdy to wilgotne, ciepłe powietrze styka się z zimną powierzchnią szyby, następuje gwałtowne ochłodzenie i para wodna skrapla się w postaci kropli.

Zimą problem nasila się szczególnie, bo:

  • różnica temperatur między wnętrzem a zewnętrzem jest bardzo duża,

  • szyby są silnie wychłodzone.

Im większy mróz, tym szybsze wychładzanie szyb i intensywniejsze parowanie.

Paradoksalnie problem może się nasilać, jeśli okna są zbyt szczelne, co zdarza się przy nowoczesnej stolarce okiennej. W większości domów i mieszkań działa tak zwana wentylacja grawitacyjna, czyli naturalna. Jeśli nie funkcjonuje ona dobrze, rośnie poziom wilgoci, która osadza się na szybach. Natomiast do prawidłowej wentylacji potrzebny jest dopływ powietrza. Przy oknach starego typu odbywał się on przez niezbyt szczelne okna.

Mówiąc najprościej: szczelne okna i brak dopływu powietrza, czyli brak wentylacji + wilgoć z różnych domowych aktywności + różnica temperatur = zaparowane okna i problem z wilgocią.

AI

Kiedy parowanie okien jest sygnałem problemu?

Sporadyczne zaparowanie szyb w mroźny poranek, po jeszcze zimniejszej nocy, to zjawisko normalne. Alarm powinny zapalić się włączyć, gdy:

  • okna są mokre przez większość dnia,

  • woda zbiera się na parapetach,

  • pojawia się zapach stęchlizny,

  • na uszczelkach lub wokół okien widać ślady pleśni.

To znak, że wilgotność w mieszkaniu jest zbyt wysoka (powyżej 60%) i trzeba działać.

Tak zapobiegniesz zaparowanym oknom

Choć podczas mrozów na samą myśl o otwieraniu okien przeszywa nas zimny dreszcz, a przed oczami przewija się rosnący rachunek za ciepło, właśnie zapewnienie dopływu powietrza jest podstawowym sposobem na pozbycie się problemu zaparowanych okien. A zbytnie uszczelnienie mieszkania to błąd.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Mieszkanie trzeba regularnie wietrzyć. Aby zapobiec nadmiernemu wychładzaniu się mieszkania, najlepiej wietrzyć krótko, ale intensywnie. Kilka razy dziennie otwórz okno na 5-10 minut (pamiętaj, że w tym czasie nie parapecie nie powinny stać rośliny doniczkowe, bo skończy się to ich utratą).

Jeśli masz problem z wilgocią, a twoje okna mają tzw. zimowy tryb (to regulacja okuć, która powoduje szczelniejsze przyleganie skrzydła), zrezygnuj z tej funkcji. Pozostaw okno w trybie letnim. Jeśli nie jest bardzo mroźno, warto też rozszczelnić okna przez odpowiednie ustawienie klamki – pod kątem ok. 135°. Żeby to zrobić, podnieś klamkę do pozycji, w której otwiera okno (90°) i dalej w górę, o połowę tego ruchu.

Innym patentem jest wyposażenie okna w nawiewniki, które regulują dopływ powietrza i poziom wilgotności. Mogą one być sterowane ręcznie albo np. higrosterowane, które otwierają się i zamykają w zależności od poziomu wilgoci.

Sam dopływ powietrza jednak nie wystarczy. Bardzo ważne jest to, żeby kratki wentylacyjne były czyste i drożne. Nie wolno ich niczym zasłaniać! To one są drugim, niezbędnym elementem sprawnej wentylacji.

Zapewnij też o jak najlepszą cyrkulację powietrza w domu – jeśli to możliwe, po prostu zostawiaj otwarte drzwi do różnych pomieszczeń.

Te nawyki pomogą zapanować nad parowaniem okien

Wilgoć osadzająca się na oknach bierze się z różnych domowych aktywności, jak gotowanie czy suszenie prania. Jeśli masz problem z zaparowanymi oknami, korzystaj z wyciągów lub okapów kuchennych, a po gotowaniu wywietrz kuchnię.

Na ile to możliwe, ogranicz robienie prania – przynajmniej w szczególnie mroźnie dni. Najlepiej, by podczas suszenia okna były rozszczelnione. Wilgoć z prania gdzieś musi się „podziać”. Gdy problem z wilgocią jest szczególnie uciążliwy, rozważ zakupienie suszarki bębnowej.

Temu, że okna parują, sprzyjają też… długie zasłony. Jeśli pod oknem jest grzejnik i zaciągniesz takie zasłony, ciepłe powietrze nie rozchodzi się na pokój, tylko unosi na okno. W zderzeniu z zimnem po jego drugiej stronie para wodna jeszcze intensywniej się osadzi. Dlatego na zimę warto powiesić krótsze zasłony, sięgające parapetu. Dzięki temu też pokój będzie lepiej ogrzany.

Postaw na osuszacze powietrza

W walce ze zbyt dużą wilgotnością – i jej skutkiem w postaci zaparowanych okien – pomogą też pochłaniacze wilgoci. Najprostszym domowym pochłaniaczem jest… miska z solą lub ryżem, to jednak bardzo doraźne rozwiązanie.

W marketach budowlanych i sklepach z wyposażeniem domu bez problemu kupisz bardziej profesjonalne pochłaniacze wilgoci. Zawierają one wkłady – zwykle wymienne – które właśnie chłoną nadmiar wilgoci jak gąbka. Kosztują od kilkunastu  do nieco ponad 50 zł. Niestety nie zawsze będzie to rozwiązanie wystarczające.

Jeśli takie pochłaniacze wilgoci nie pomagają, może być potrzebny osuszacz powietrza. To urządzenia zasilane elektrycznie, które pochłaniają nadmiar wilgoci. Niektóre mogą mieć też funkcję oczyszczania powietrza. Ważne, by dobrać je do wielkości pomieszczenia. Domowy osuszacz powietrza to wydatek rzędu kilkuset złotych.

Domowe sposoby na zaparowane szyby nie rozwiążą problemu

W internecie można znaleźć domowe sposoby na zaparowane okna (np. przetarcie szyb wodą z gliceryną). Dostępne są też środki do mycia szyb czy luster typu „anty para” („anty fog”). Są też preparaty samochodowe tego typu.

Jednak pamiętaj, że choć szyby nie będą zaparowane, to problemów nie rozwiąże. Wprawdzie na szybie nie będzie kropelek pary, ale wilgoć na niej osiądzie, a potem spłynie, co skończy się mokrą ramą i uszczelką okna. A przede wszystkim pozostanie problem nadmiaru wilgoci. A jest on o tyle groźny, że to prosta droga do rozwoju szkodliwej dla zdrowia pleśni.

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na e-budownictwo.pl E-budownictwo