Spis treści
- Rewitalizacja zabytku zamiast kolejnej adaptacji
- Jedna przestrzeń, wiele światów
- Secesyjne wejście jak dworcowa galeria
- Industrialny Poznań i dziedzictwo Cegielskiego
- Japandi i estetyka wyciszenia
- Intensywne kolory Dalekiego Wschodu
- Piętro: strefa koktajli i detali
- Skala wyzwania: ponad 1500 mkw. na trzech kondygnacjach
- Rewitalizacja z realnym wpływem na miasto
Rewitalizacja zabytku zamiast kolejnej adaptacji
Kamienica Wiedeńska przy ulicy Podgórnej 11/13 w Poznaniu powstała na początku XX wieku jako reprezentacyjny budynek w stylu secesyjnym. Przez dekady pełniła funkcje mieszkalne i usługowe, jednak po wojnie, na skutek licznych przebudów i zaniedbań, niemal całkowicie straciła swój pierwotny charakter.
– Budynek był tak wielokrotnie przebudowywany, że wewnątrz właściwie nic już nie było z tej historycznej kamienicy. Pojedyncze płytki, obiekty, ślady historii – komentuje Dorota Terlecka z Biuro Kreacji – Miałam poczucie, że ten budynek zasługuje na swoje drugie życie.
Nowe życie kamienicy to Kulinarna Kamienica – food hall zaprojektowany przez Biuro Kreacja i M19 Architekci, który zajmuje ponad 1500 mkw. w dwóch połączonych budynkach na trzech kondygnacjach.
Jedna przestrzeń, wiele światów
Projektanci musieli połączyć historyczny kontekst miejsca z nowoczesną funkcją gastronomiczną. W efekcie powstała przestrzeń typu Restaurant Market, w której działa dziesięć kuchni oraz trzy bary, każdy w innej stylistyce.
– Projektując wnętrza historycznej kamienicy chcieliśmy oprzeć się na lokalności, na historii miasta, ale równocześnie musieliśmy ugryźć temat tej różnorodności smaków i planowanej funkcji tej przestrzeni – tłumaczy Dorota Terlecka.
Kluczem do koncepcji stała się metafora podróży Orient Expressem – symbolicznej trasy prowadzącej przez różne epoki, kultury i estetyki. Dzięki temu wnętrze nie jest jednorodne, ale podzielone na spójne narracyjnie strefy.
Secesyjne wejście jak dworcowa galeria
Strefa wejściowa nawiązuje bezpośrednio do secesyjnego rodowodu kamienicy. Wysokie sklepienia, łuki, witryny i ręcznie malowane ornamenty przywołują atmosferę dawnych dworcowych pasaży handlowych.
– Nawiązanie do secesji, które wita gości od wejścia, to hołd dla tych dawnych wnętrz – wyjaśnia Dorota Terlecka.
Centralnym punktem tej części jest bar o łukowej formie, wykończony orzechowym fornirem. Tapicerowane siedziska i detale inspirowane wnętrzami wagonów kolejowych wprowadzają subtelny motyw podróży.
Industrialny Poznań i dziedzictwo Cegielskiego
Od strony dziedzińca estetyka wyraźnie się zmienia. Pojawiają się stalowe konstrukcje, surowe lampy i murale z motywami maszyn parowych. To bezpośrednie nawiązanie do przemysłowej historii miasta i fabryki Hipolita Cegielskiego.
Sercem tej części jest zadaszony taras – rozwiązanie, które pojawiło się dopiero w trakcie realizacji.
– Najciekawsze jest to, że to miejsce jest nieco oddalone od wejścia i dla restauratorów nie było ono specjalnie atrakcyjne. A nagle się okazało, że ten taras jest sercem tego wnętrza i wszyscy chcą tam siedzieć – opisuje Dorota Terlecka.
Industrialna strefa nie jest rekonstrukcją przeszłości, lecz współczesną interpretacją historii, podporządkowaną funkcji gastronomicznej.
Japandi i estetyka wyciszenia
Kolejna część wnętrza to strefa inspirowana Azją. Dominuje tu estetyka japandi – jasne drewno, proste formy, miękkie tkaniny na ścianach i papierowe lampiony. Minimalistyczne meble oraz spokojne światło porządkują przestrzeń i wprowadzają wyraźny kontrast wobec wcześniejszych stref.
To celowy zabieg – po intensywnych bodźcach wizualnych goście trafiają do miejsca bardziej wyciszonego i neutralnego.
Intensywne kolory Dalekiego Wschodu
Narrację zamyka strefa Wschodu, gdzie pojawiają się nasycone barwy – burgund, oranż, ciemne drewno i kolorowe lampiony z indyjskich tkanin. Przestrzeń staje się bardziej zmysłowa i dekoracyjna.
– Wybraliśmy jednak pewną gamę kolorów, materiałów i tekstur, w której poruszaliśmy się niezmiennie, niezależnie od stylu. Burgund, zieleń i beże tworzą spójny zestaw kolorystyczny – podkreśla Dorota Terlecka.
Piętro: strefa koktajli i detali
Na piętrze znajduje się bardziej kameralna przestrzeń z miękkimi sofami i historycznymi witrynami. To miejsce na kawę i wieczorne spotkania przy drinku. Pojawiają się tynki w technice wabi-sabi, stonowana paleta kolorów i nastrojowe światło.
– Duszą tej przestrzeni jest delikatnie rzeźbiony bar, wykończony stalą w odcieniu burgundu – opisuje Maja Skołysz z M19 Architekci.
Nawet toalety zaprojektowano jako pełnoprawny element narracji wnętrza.
– Konsekwentna kolorystyka, odważne detale i teatralna gra świateł wprowadza element zaskoczenia – dodaje architektka.
Skala wyzwania: ponad 1500 mkw. na trzech kondygnacjach
Realizacja objęła ponad 1500 mkw. w dwóch połączonych budynkach – od piwnicy po piętro. Różnice poziomów, historyczna struktura oraz potrzeby dziesięciu restauratorów oznaczały duże wyzwania projektowe i techniczne.
– Mieliśmy więc historyczny budynek, który jest bardzo skomplikowany, ma różne wysokości, jest na różnych poziomach – mówi Dorota Terlecka i dodaje – Do tego dochodzi ambitny projekt wnętrz i kwestie dziesięciu konceptów gastronomicznych.
Rewitalizacja z realnym wpływem na miasto
Kulinarna Kamienica przywróciła zabytkowy budynek do życia nie tylko architektonicznie, ale też społecznie. Zamiast luksusowych butików powstała przestrzeń dostępna dla mieszkańców i turystów.
– To nie jest nagle kamienica, w której są bardzo drogie butiki, tylko to miejsce dostępne, z którego mieszkańcy miasta mogą na co dzień korzystać – podsumowuje Dorota Terlecka.
Projekt pokazuje, że rewitalizacja zabytku może łączyć szacunek do historii z nowoczesnym programem użytkowym – bez muzealnej dosłowności, ale z wyraźną tożsamością miejsca.
Autorzy projektu:
Biuro Kreacja: Dorota Terlecka, Karolina Polińska, Denis Durtsev,
M19 Architekci: Maja Skołysz, Ewa Michałowska
Artyści: Natalia Krata, Bart Sucharski, Maria Broniewska














