Spis treści
Nowe obowiązki, większe koszty mieszkań
Ustawa wprowadza obowiązek projektowania miejsc doraźnego schronienia w garażach, piwnicach i kondygnacjach podziemnych budynków mieszkalnych oraz obiektów użyteczności publicznej. W praktyce oznacza to wzmocnioną konstrukcję, wentylację, oświetlenie awaryjne, drogi ewakuacyjne i zaplecze sanitarne.
Każdy element generuje realne koszty, które w skali mieszkań mogą podnieść ceny lokali od 2 do 5 proc.
– Przy obecnych cenach nieruchomości oznacza to kilkaset złotych więcej za metr kwadratowy, a więc dziesiątki tysięcy złotych dodatkowego obciążenia dla jednej rodziny – ostrzega mec. Rafał Tulej.
Obowiązek miejsc doraźnego schronienia dotyczy wyłącznie budynków z kondygnacją podziemną.
– Część inwestorów może projektować budynki bez garaży podziemnych i piwnic, aby uniknąć kosztów i ryzyka formalnego. Skutki dla mieszkańców? Mniej miejsc parkingowych, większe zagęszczenie zabudowy i gorsza funkcjonalność osiedli – ostrzega mec. Tulej.
Schrony tylko formalnością, nie realną ochroną
Nowe przepisy nie prowadzą do budowy schronów hermetycznych z systemami filtrowentylacyjnymi, a jedynie miejsc doraźnego schronienia – zwykle garaży i piwnic, zapewniających ochronę tylko tymczasową. Planowana nowelizacja ustawy dodatkowo ogranicza liczbę osób objętych miejscami schronienia w stosunku do faktycznej liczby mieszkańców.
– Nawet przy pełnym spełnieniu wymogów ustawy znaczna część mieszkańców zostaje poza systemem ochrony – podkreśla mec. Tulej.
Chaos legislacyjny może spowolnić inwestycje
Nowelizacje prawa budowlanego i planowane zmiany w ustawie mogą skutkować odmowami zatwierdzania projektów, wydłużeniem procedur i opóźnieniami budów. Efektem może być spadek liczby nowych mieszkań, a przy utrzymującym się popycie – dalszy wzrost cen.
Kluczowe zagrożenia nowych przepisów:
wzrost cen mieszkań o nawet 5 proc.,
ryzyko chaosu prawnego i opóźnień inwestycji,
rezygnacja z kondygnacji podziemnych,
brak realnych schronów,
koszty bezpieczeństwa ponoszone przez obywateli.
Jeżeli przepisy nie zostaną pilnie doprecyzowane, skutki odczuje rynek nieruchomości i portfele Polaków, a realny poziom bezpieczeństwa pozostanie niewielki.








